
Podczas przyjęcia w Szanghaju, komandor Lindsay dzieli się z gośćmi dziwnym snem, który miał. We śnie zobaczył samolot DC-3 Dakota z ośmioma pasażerami na pokładzie, zagubiony w śnieżnej burzy gdzieś nad Japonią. Sen był tak wyrazisty, że zapamiętał, że wśród pasażerów była piękna kobieta, marszałek lotnictwa, ważny cywil i ktoś o donośnym głosie, który wpadł w szał i musiał zostać obezwładniony. Pozostali goście traktują tę historię jako anegdotę, nawet marszałek lotnictwa Hardie, który następnego dnia poleci do Tokio. Ale Hardie i jego asystent będą podróżować bombowcem RAF-u i tylko z jednym pasażerem, więc nie przejmują się tym. A przynajmniej taki był plan, ponieważ w ostatniej chwili samolot zmieniono na DC-3 Dakota. Co więcej, będzie z nimi podróżował dodatkowy pasażer. Niedługo później dołącza do nich inny urzędnik z sekretarką, ale i tak oznacza to tylko sześć osób. Podczas przygotowań do lotu podchodzą do nich dwaj żołnierze, którzy spóźnili się na lot na Okinawę i zastanawiają się, czy mogliby do nich dołączyć...
The Night My Number Came Up jest rzekomo oparty na prawdziwej historii, która przydarzyła się marszałkowi lotnictwa sir Victorowi Goddardowi w 1945 roku. Jest to historia, którą trudno opisać lub przypisać do gatunku. Jest trochę dramatu, trochę thrillera, a jej fragmenty są opowiedziane w lekki, niemal komediowy sposób. To nie jest wyjątkowo pamiętna historia, to nie jest wyjątkowo pamiętny film, ale z ma swój urok i styl.
dodaj komentarz

![]() ![]() |
![]() |
reżyser | |
![]() |
scenariusz | |
![]() |
scenariusz |







Słynny festiwal jazzowy odbywający się w każdą sobotę w lipcu i sierpniu na Starym Mieście w Warszawie. 30-letnia... zobacz